Przejdź do głównej treści

Twoja przeglądarka już potrafi czytać strony

Firefox, Chrome, Edge, Safari — każda z tych przeglądarek ma wbudowaną funkcję głośnego czytania stron. Bezpłatnie, bez instalowania czegokolwiek. Adrian Roselli przypomina o tym fakcie wprost: zanim zaczniesz szukać wtyczki albo płatnej usługi „read aloud", sprawdź, co już masz w przeglądarce.

Gotowe rozwiązania firm trzecich brzmią kusząco, ale niosą ze sobą realne koszty: śledzenie użytkowników, ryzyko prawne, zależność od dostawcy, który może zniknąć, a do tego ślad środowiskowy. Tymczasem wbudowane czytanie w przeglądarkach daje użytkownikowi pełną kontrolę — wybór głosu, tempo czytania — i nie wymaga zaufania do żadnego zewnętrznego serwisu.

Roselli zauważa też coś ważnego: osoby, które naprawdę potrzebują tej funkcji, najczęściej już z niej korzystają — czy to przez natywne mechanizmy przeglądarki, czy przez screen readery. Jeśli mimo to myślisz o wdrożeniu zewnętrznego widgetu do czytania, zrób najpierw porządne badania z prawdziwymi użytkownikami. Bez nich to tylko zgadywanie, że komuś to pomoże.

Warto przeczytać w całości: Your Browser Can Already Speak a Page (Adrian Roselli)