Dostępnik o porządkowaniu technologii asystujących
Ile jest rodzajów technologii asystujących? Pytanie brzmi jak z teleturnieju. Ale od odpowiedzi zależy sporo: co da się policzyć, zrefundować, zamówić w przetargu albo znaleźć w katalogu.
Od kilku tygodni pracuję nad taksonomią technologii asystujących. Opieram ją na klasyfikacji ICF Światowej Organizacji Zdrowia. W tym numerze opowiadam, skąd się to wzięło, jak wygląda dziś i do czego może się przydać.
Skąd się to wzięło
Punkt wyjścia to ICF — Międzynarodowa Klasyfikacja Funkcjonowania, Niepełnosprawności i Zdrowia. WHO przyjęła ją w 2001 roku. To nie lista chorób, tylko opis tego, jak człowiek funkcjonuje. Ma cztery części: funkcje ciała, struktury ciała, aktywności i uczestnictwo oraz czynniki środowiskowe.
Najciekawsza jest ta ostatnia część. W kategorii „Produkty i technologia" ICF od początku wyróżnia produkty asystujące. Dla każdej dziedziny życia mamy dwie kategorie: produkty ogólnego przeznaczenia i produkty asystujące. Szkielet taksonomii był więc w ICF od dawna. Mało kto z niego korzystał.
Równolegle żyje norma ISO 9999, która klasyfikuje produkty asystujące według funkcji. ICF i ISO 9999 patrzą na to samo z dwóch stron. ISO pyta: co to za produkt? ICF pyta: w czym pomaga człowiekowi?
Potem WHO wzięła sprawy w swoje ręce. W 2014 roku uruchomiła inicjatywę GATE. W 2016 opublikowała listę 50 priorytetowych produktów asystujących. Wreszcie w projekcie ASPREX opisała każdy produkt z tej listy w karcie z kodami ICF i ISO 9999. Pełna seria ukazała się w 2025 roku na wolnej licencji.
Jak to wygląda dziś
Tu mała spowiedź. Na początku pracy korzystałem z pliku ICF z 2012 roku, bo był pod ręką. Błąd. ICF jest aktualizowana co roku, a obecne wydanie to ICF 2026-01. Z 1424 kodów zrobiło się 1543. Jeśli pracujecie z ICF, sprawdźcie, z której wersji korzystacie. Po sieci krąży mnóstwo starych plików.
ICF jest dziś dostępna przez API na platformie ICD-11. Całe, około 1600 pozycji, pobrałem w kilka minut. Dwie uwagi z praktyki:
- Nie ma wersji polskiej. API ma kilkanaście języków, ale polskiego wśród nich nie ma. Pracujemy na angielskim.
- Nie wszystko z drukowanej wersji jest w API. Część włączeń po prostu tam nie występuje. Przyjąłem zasadę, że opieram się wyłącznie na aktualnym wydaniu.
Jedna rzecz mnie zaskoczyła. Są obszary życia, dla których ICF w ogóle nie przewiduje produktów. Relacje międzyludzkie, życie ekonomiczne czy obywatelskie. Tu wsparcie to ludzie, postawy i usługi, a nie sprzęt. To nie luka do zapełnienia na siłę. To informacja, że technologia nie wszystko załatwi.
Do czego to się przyda
Adresatów jest kilku i każdy patrzy inaczej. Decydenci myślą dziedzinami życia, terapeuci dobierają produkt do konkretnej trudności, producenci mogą opisać swoje wyroby w języku zrozumiałym dla systemu wsparcia. Organizacje pozarządowe dostają argument, a użytkownicy — o ile ktoś zbuduje na tym przyjazną wyszukiwarkę.
Przydaje się też przy pieniądzach. Dofinansowania oferują głównie powiatowe centra pomocy rodzinie. Każde PCPR musi samo zdecydować, czy dana technologia pasuje do konkretnej osoby. Nie ma centralnej listy, więc powstają listy lokalne, czasem mało kompetentne. Wyobraźcie sobie urzędniczkę, która wyklikuje potrzeby w ICF i dostaje podpowiedź, jaki sprzęt pasuje. Marzy mi się, żeby systemy dofinansowań mówiły tym samym językiem co ICF.
AI: pomocnik, ale z krótką smyczą
Klasyfikacje to wymarzony materiał dla modeli językowych. Mogą podpowiadać kody, porównywać opisy, tłumaczyć definicje. Mogą też z pełnym przekonaniem wymyślić kod, który nie istnieje. Przekonałem się o tym na własnej skórze: w moim roboczym dokumencie znalazł się kod d858, którego nie ma w żadnej wersji ICF.
Dlatego zamiast pytać AI z pamięci, podłączyłem aktualne ICF jako narzędzie. Model nie zgaduje kodów, tylko sprawdza je w danych WHO. Znów się powtórzę: AI bez człowieka jest głupia jak but. Z człowiekiem i z dobrym źródłem danych potrafi sporo przyspieszyć.
Taksonomia technologii asystujących to nie temat na pierwszą stronę gazet. Ale od tego, jak nazwiemy i poukładamy produkty, zależy, czy ktoś dostanie wózek, aparat słuchowy albo czytnik ekranu. ICF daje do tego gotowy, międzynarodowy język. Warto z niego korzystać, byle w aktualnej wersji.
Warto przeczytać w całości: Dostępnik o porządkowaniu technologii asystujących